09Sty

Krzysztof K. Memories

Na bloga zaprosiłem kolejnego świetnego fotografa. Tym razem najbardziej ucieszą się osoby, których interesuje fotografia ślubna ponieważ Krzysztof tworzy niesamowite kadry, które robią ogromne wrażenie na odbiorcach. Jego najlepsza fotografia ślubna została wykonana… DRONEM i została wyróżniona
02Sty

CO BYŁO w 2017 a CO BĘDZIE w 2018

Rok 2017 już za nami. Czas całkowicie zamknąć tą część życia i z entuzjazmem wejść w kolejny rok. Żeby to dobrze zrobić, trzeba podsumować rok poprzedni, wyciągnąć wnioski i mądrze zaplanować najbliższe 12 miesięcy. W ostatnich 365
05Gru

Klimatyczne presety & Praktyczne lekcje II

Wiele tygodni prac nad nową częścią Klimatycznych presetów & Praktycznych lekcji już za mną. Teraz, mogę w końcu podzielić się z Tobą efektami mojej pracy! Poniżej znajdziesz podstawowe informacje na temat zestawu. Po kliknięciu w banery poniżej
29Lis

Presety & Lekcje od kuchni

Jestem w trakcie intensywnych prac nad tworzeniem i dopracowywaniem nowego zestawu Klimatycznych presetów & Praktycznych lekcji. Pomyślałem, że dobrym pomysłem będzie podzielenie się z Wami informacjami o tym jak to wszystko prezentuje się od kuchni; jak wygląda
21Lis

Sesja z GLOBUSEM

Od zawsze marzyłem o wykonaniu klimatycznych fotografii z globusem, które będą wyglądały jak wyjęte klatki z filmu przygodowego. W końcu postanowiłem zrealizować mój pomysł i zrobić takie właśnie zdjęcia. Jak się okazało, trzeba było mocno się postarać żeby stworzyć
09Lis

Jak ustawiać OSTROŚĆ?

Świadome ustawianie ostrości to podstawa fotografii, która ma ogromny wpływ na efekt końcowy. Trzeba wiedzieć jak ją dobrze ustawiać w różnych sytuacjach, tak aby była zawsze tam gdzie osoba trzymająca aparat chce. Wówczas niemal w każdej sytuacji,
03Lis

Dlaczego WARTO być zawodowym fotografem

Nie zwlekając, po opublikowaniu artykułu, w którym pisałem o negatywnych aspektach bycia fotografem, wziąłem się za drugą stronę medalu, czyli za pozytywne cechy naszej pracy. Ciężkie chwile dopadają ludzi w każdej branży, bez wyjątku. Jednak warto, a
  • Fallmau

    Szczerze, to chciałbym zostać fotografem, to moja pasja, mam talent, ale… obecnie jestem grafikiem, kiedyś to też było moją pasją, a obecnie czuje, że jestem całkowicie wypalony. Nie chce mi się tego ciągnąć, mimo, że jestem bardzo dobry w tym co robię. Chciałbym się przerzucić na fotografię (i mogę), ale boje się, że jak zacznę robić to zawodowo to też się wypale… i po hobby zostaną wspomnienia.

  • niestety, moje doświadczenia w tej materii rozczarowują. Pisałem o tym w komentarzu pod poprzednim postem. To o czym piszesz tutaj to wszystko co samą fotografie jako taką otacza.Dlaczego ja ciągle pracuje jako informatyk? Mimo iż nienawidzę grzebania w komputerach i rozwiązywania informatycznych problemów? Bo mimo iż pasja umarła i serca do tego brak, to jednak bardzo lubię swoją pracę Uwielbiam spotkania z ludźmi, rozmowy z nimi i satysfakcję, gdy uda mi się rozwiązać dany problem. Kocham podchodzić do człowieka i mówić „proszę, już działa”. Dlaego ciągle w tym trwam, dlatego nawet jeśli zmieniam prace, to nadal pozostaje jako informatyk. Mimo iż komputerów nienawidzę, to kocham swoją pracę, w końcu ściśle z komputerami związaną.
    Podobnie jest w przypadku fotografa. Tracimy zapał, serce i pasję do fotografowania. Ale w zamian za to dostajemy wszystko inne, drugoplanowe, co bardzo nam się podoba. Nie lubimy fotografować, ale uwielbiamy usłyszeć „świetne zdjęcia”. Nie lubimy kolejnego nudnego zlecenia, ale okazuje się, że poznajemy tam wiele fantastycznych ludzi. Tracimy więc główny wątek, ale zyskujemy całą otoczkę.

    Ps. Co do samego sprzętu – jakoś nie czuję wyrzutów, że kupiłem sobie nowy obiektyw, czy że do mojego zestawu dołączyła kolejna lampa błyskowa. Wydaje, jak mam. A jak wiemy – czasem im dłużej czekamy tym bardziej cieszymy się gdy już to coś mamy. Bez wyrzutów. Ale i bez wymówek, że potrzebujemy do pracy. Po prostu jak mamy pieniądze, uzbieraliśmy sobie na wymarzony obiektyw po prostu go kupujemy. Wyrzuty możemy mieć jeśli te pieniądze ukradliśmy i teraz nasza rodzina nie ma co jeść. Jeśli sami zbieraliśmy i zbieraliśmy uzbieraliśmy to ciężko mówić o wyrzutach. Ale jaka potem rozkosz gdy już uzbieramy i sobie kupimy. 🙂 A im dłużej zbieramy tym bardziej potem o to dbamy. 🙂 Nie ma nic gorszego niż świadomość, że jak zepsujemy to przecież żaden problem kupić następny. 🙂

    • Co do zepsucia pragnę zauważyć, iż czym bardziej na coś uważamy, tym szybciej ulegnie uszkodzeniu ;P
      Przetestowałem na sobie i swoich gratach – czym bardziej mam je gdzieś, tym dłużej działają niezawodnie – nawet dekli na obiektywach nie mam, ani torby fotograficznej nie posiadam, tylko wrzucam do plecaka przykrywając warstwą ubrań oraz piwa ;]

      • No to jest jakieś kuriozalne. Też tego nie rozumiem, ale u mnie wszystko działa podobnie. Trochę jakby wszystko działało przeciwko nam. 🙂 co prawda obiektywy mam z dekilkami i w pokrowcach, ale nie oznacza, za jakoś bardzo mocno o nie dbam. I… Działają bez większych problemów. A mam jeden o który dałem wyjątkowo i już złapał luzy, szybka od ogniskowej się odkleiła i w ogóle jakoś tak niepewny się zrobił. 🙂