29Sie

Jak przygotować się do sesji zdjęciowej?

Na sesję zdjęciową składa się nie tylko samo wyciągnięcie aparatu z plecaka i wciskanie spustu migawki. Niezbędne jest również odpowiednie przygotowanie, które zapewni, że podczas robienia zdjęć nic nie zaskoczy fotografa ani nie sprawi mu kłopotu. Nie chodzi też o to żeby zapakować ciężarówkę sprzętu i wyruszyć na fotografowanie. Dlatego tak ważne jest mądre i przemyślane przygotowanie do fotografowania. 


Artykuł składa się z 8 punktów, które wypraktykowałem przez lata robienia zdjęć. Dzięki temu piszę je w oparciu o moje doświadczenie a nie samą teorię.

Teoretyków jest mnóstwo, osobiście wolę łączyć zarówno teorię jak i działanie. Dlatego nie warto ślepo podążać za każdym słowem wyczytanym w internecie, a raczej podchodzić do tego z ciekawością i wszystko testować w praktyce.

Wracając do głównego tematu, z tego materiału dowiesz się jak przygotowuję swój sprzęt do sesji, co staram się przewidzieć i jak wszystko zaplanować. Piszę w większości punktów o kwestiach technicznych ponieważ w jednym z artykułów na blogu, pisałem o tym jak zaplanować sesję zdjęciową od strony kreatywnej i koncepcyjnej.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak zaplanować sesję zdjęciową to sprawdź ten materiał. Dostaniesz również dostęp do wzoru planu, który możesz wydrukować i wypełnić:

Jak zaplanować sesję zdjęciową?

Nie przedłużając, przejdźmy do sedna artykułu, dowiesz się z niego jak wygląda moje przygotowanie się do zdjęć.

Jak przygotować się do sesji zdjęciowej?

Naładuj baterie 

Raz w życiu zdarzyło mi się wyjść z domu, włączyć aparat w plenerze i dopiero wtedy zauważyć, że zostało 10% baterii. W tym momencie zamiast skupić się na zdjęciach, myślę o tym jak zrobić sesję żeby bateria nie padła. Na szczęście była to krótka sesja i udało się wyjść z tej sytuacji zwycięsko. Jednak obiecałem sobie wtedy, że nigdy więcej nie może się to powtórzyć. Szkoda nerwów.

Wypracowałem sobie nawyk, że nawet jeżeli jestem święcie przekonany, że baterie są naładowane to i tak na kilka godzin przed sesją sprawdzam ich stan faktyczny.

Oczywiście na akumulatorach do aparatu się nie kończy. W końcu mamy jeszcze wiele akcesoriów fotograficznych, które wymagają baterii czy akumulatorów. Dlatego przygotowując się do fotografowania, w którym potrzebne są jeszcze reporterskie lampy błyskowe czy wyzwalacze radiowe, warto sprawdzić ich poziom naładowania.

Jeżeli pobierasz wynagrodzenie za fotografie, to nie wyobrażam sobie nie posiadania zapasowych akumulatorów i baterii. To absolutna podstawa, która zapewni Ci komfortową i spokojną pracę. Z resztą, wyobraź sobie fotografa na ślubie z jednym akumulatorem, któremu bateria pada tuż przed zaślubinami. Chyba nie chciałbyś być w jego sytuacji.

Wyczyść i sformatuj karty pamięci

Zacznę od samego początku. Zaraz po wykonanej sesji zdjęciowej, zgrywam materiał na dwa dyski, jednocześnie pozostawiając oryginał na kartach pamięci. W ten sposób dane są na trzech nośnikach, przez co minimalizuję możliwość ich straty.

Kiedy nadchodzi nowa sesja, zazwyczaj zdjęcia są już wstępnie obrobione i takie pliki wrzucam na serwer.

Wtedy przystępuję do wyczyszczenia kart pamięci i robię to przed każdą sesją, żeby mieć komfort pracy i nie martwić się brakiem miejsca. Jednak tutaj mała ale bardzo ważna uwaga!

FORMATUJ KARTĘ W APARACIE, którym będziesz fotografował. W ten sposób czyścisz dogłębnie całą kartę i eliminujesz ryzyko powstania różnych błędów, które mogły pojawić się podczas zgrywania danych na komputer czy podczas fotografowania na poprzedniej sesji.

Po takim formacie, karta jest wyczyszczona i gotowa do pracy. Przede wszystkim unikamy mieszania się plików z poszczególnych sesji, mamy posegregowane zdjęcia oraz tak jak już wspominałem, eliminujemy ewentualne błędy.

Wyczyść obiektywy

Po przygotowaniu baterii i kart pamięci, czas zerknąć na obiektywy. Przyznam szczerze, że zdarza mi się o tym zapomnieć, jednak tak czy inaczej, czyszczę je dość często.

Paprochy, odbicia palców czy inne zabrudzenia nie wpływają korzystnie na jakość obrazu, którą widzimy na ekranie. Mimo wszystko niektórzy kompletnie na to nie zwracają uwagi.

Inwestujemy w sprzęt; kupujemy drogie aparaty, wyśmienite szkła i mnóstwo różnych akcesoriów. Wszystko po to żeby zdjęcia były jak najlepsze. Więc dlaczego przez niedbalstwo doprowadzać do pogorszenia jakości fotografii?

Wystarczy przed każdym fotografowaniem zerknąć na szkła obiektywu i sprawdzić czy nie ma tam odbić palców i poważniejszych zabrudzeń. Oczywiście nie należy popadać w skrajność i martwić się każdym, najmniejszym paproszkiem. Trzeba podejść do tematu zdroworozsądkowo.

Mądrze dobierz sprzęt

Wychodząc w plener nigdy nie biorę ze sobą całego dobytku fotograficznego. Po co nosić za sobą tonę sprzętu, którego nigdy na tych zdjęciach nie użyjemy. Wolę dobrać mądrze wszystko to czego będę potrzebował niż odczuwać dyskomfort z tachania wszystkiego na swoich barkach.

Zawartość plecaka dobieram do konkretnego fotograficznego zadania, które przede mną stoi. W końcu po co mi obiektyw szerokokątny do sesji portretowej?!

Nie polecam też całkowitego minimalizmu.
Przykładowo, zawsze mam ze sobą minumum dwa obiektywy. Jeden szerszy, zazwyczaj jest to 35mm, a drugi portretowy 85mm. Taki zestaw gwarantuje mi swobodną pracę w plenerze i wiem, że nawet jeżeli będę musiał fotografować w ograniczonym przestrzennie miejscu, bez problemu sobie poradzę.
Często zdarza się tak, że nawet tej 35-ki nie wyciągnę, ale wiem, że czeka tam na wszelki wypadek. W ten sposób nie czuję się w żaden sposób obciążony sprzętem ale również nie martwię się, że w jakiejś sytuacji sobie nie poradzę ze względu na brak odpowiedniego sprzętu.

Wyjątkiem są duże zlecenia fotograficzne.
Jeżeli mam fotografować cały dzień, w różnych miejscach, w rozmaitych warunkach, to sprawa wygląda już nieco inaczej. Wówczas staram się zabezpieczyć na każdą okoliczność i zabrać ze sobą nie tylko zapasowy sprzęt ale również zestaw ładowarek, dodatkowych kart pamięci a nawet laptopa z dyskiem zewnętrznym na którego mogę zgrywać i podpatrywać zdjęcia podczas fotografowania.

W studio, przygotuj wszystko wcześniej

Planując sesję zdjęciową w studio, staram się wszystko przygotować przed czasem. Oczywiście kiedy zdjęcia są już umówione, wiem mniej więcej jakie fotografie będziemy wykonywać na sesji. Dzięki temu mogę się odpowiednio przygotować.

Przede wszystkim:

  • dobieram i podpinam odpowiednie lampy,
  • wybieram modyfikatory światła, które będą grały pierwsze skrzypce,
  • rozciągam i przygotowuję tło do fotografowania,
  • włączam wyzwalacze i testuję czy wszystko ze sobą współpracuje,
  • dobieram przybliżone parametry i testuję światło.

Dzięki temu, kiedy osoba fotografowana pojawi się już w studio, mam wszystko gotowe i nie muszę rozkładać zestawu na oczach modelki czy modela. W taki sposób zamiast zajmować się na samym starcie sprzętem, poświęcam czas osobie, z którą będę współpracował. Standardowo zaczynamy od rozmowy, która buduje między nami pierwszą relację co zdecydowanie ułatwia dalszą pracę.

Miej pod ręką inspiracje

Jak już wspominałem, przed sesją zdjęciową rozmawiam z osobą, którą będę fotografował i ustalamy mniej więcej w jakim klimacie będziemy się kręcić. W tym momencie często wymieniamy się inspiracjami, które dotyczą nie tylko samego klimatu zdjęć ale również pozowania czy konkretnego kadru. Takie zdjęcia zgrywam do telefonu i umieszczam je w folderze dotyczącym danej sesji zdjęciowej. Często dodaję do niego również notatki, które stworzyłem podczas ustalania szczegółów z klientem.

Postępując w ten sposób, mam pod ręką wszystkie inspiracje, ustalenia czy inne ważne detale, do których możemy odnieść się w każdej chwili podczas fotografowania.

Poza tym, fotograf nie ma nieskończonej kreatywności i w takich sytuacjach można właśnie wyciągnąć telefon i wspólnie z osobą fotografowaną wybrać inspirujące pozy czy kadry.

Jeżeli idziesz w plener, miej plan awaryjny

Należę do osób, które są przezorne i starają się na wszystko mieć plan awaryjny. Przyznaję, czasami jest to popadanie w paranoje, ale dzięki temu czuję się „bezpiecznie” i nie muszę martwić się na zapas.

Odnosząc się do tytułu punktu, jeżeli umawiasz się z modelką na plener, to co wiesz co zrobisz jak w dniu sesji będzie padał deszcz lub pogoda całkowicie nie wpisze się w koncepcję zdjęć?

Najczęściej taka sesja jest przekładana na inny dzień ale warto podczas ustaleń porozmawiać z tą osobą i ustalić plan na wypadek niekorzystnych warunków. Być może zależy jej na zdjęciach w tym właśnie terminie i warto zaproponować jej jako alternatywę ujęcia w jakimś pomieszczeniu?

Warto też dobrać 2 czy nawet 3 miejsca na zdjęcia. Nie zawsze to, w którym zaplanowaliśmy fotografowanie będzie dostępne. Co w przypadku, w którym piękne lawendowe pole zostanie skoszone? Wówczas przydaje się właśnie plan awaryjny.

Bądź gotowy przed czasem

Nienawidzę się spóźniać a co za tym idzie, nienawidzę jak ktoś się spóźnia. Nie ukrywam, że jestem mocno zapracowanym człowiekiem i często mój harmonogram dnia jest napięty. Dlatego szanuję każdą minutę i tego samego oczekuję od drugiej strony.

Dlatego bądź w wyznaczonym miejscu przed czasem. Zazwyczaj wystarczy 5-10 minut. Wówczas możesz już się rozejrzeć, obserwować światło a w między czasie wyciągnąć i ustawić sprzęt, który będzie już gotowy na zdjęcia.

Nie dość, że oszczędzisz cenny czas to zostawisz po sobie wrażenie profesjonalnego, punktualnego i solidnego człowieka, który szanuje swoich klientów.

Zrób listę zadań

Na sam koniec polecam wykonanie tak zwanej „check listy”, na której wypiszesz wszystko to co musisz przygotować na sesję. W ten sposób będziesz miał to co trzeba na papierze i ciężko będzie o czymkolwiek zapomnieć. Po wykonaniu zadania odhaczasz punkt i tak dalej, i tak dalej.

Czasami nie sposób zapamiętać każdą czynność i w takich sytuacjach, najprostsza kartka papieru z wypisanymi zadaniami sprawdza się najlepiej. Polecam!

PODSUMOWANIE

Właśnie tak wygląda moje przygotowanie do sesji zdjęciowej. Wypracowałem je na zasadach prób i błędów więc w tym momencie Ty, możesz  ich uniknąć i z miejsca zastosować w Twoim fotograficznym świecie.

Mam świadomość, że w niektórych przypadkach możesz sobie pomyśleć:

– ale po co to wszystko, po co tyle zachodu?! 

Podchodzę do fotografowania nie tylko jak do zabawy i miłego spędzania czasu. Wykonując pracę dla klientów chcę po prostu być jak najlepiej zorganizowany i wykonać swoje zadanie jak najlepiej jest to tylko możliwe. Pomagają mi w tym nie tylko umiejętności, sprzęt czy kreatywność ale również cała organizacja i planowanie.

W ten sposób mam pewność, że dałem z siebie wszystko oraz co najważniejsze unikam sytuacji, w których człowiek może dostać zawału 😉

 

ABOUT THE AUTHOR

Michał Kula

Cześć!
Przede wszystkim jestem szczęśliwym i pozytywnie nastawionym do życia człowiekiem, który nieustannie dąży do realizacji marzeń i celów.
Nieodłączną częścią mojego życia jest fotografia, którą dzielę się z Tobą na blogu.

  • Dobre nawyki pozwalające oszczędzić sobie stresu i rozczarowań. Na uwagę zasługuje także profesjonalne podejście do zleceń zawodowych.

  • Interesujący artykuł. Fajnie, że dzielisz się wiedzą popartą praktyką. Warto wyrobić w sobie dobre nawyki, to z pewnością ułatwi nam pracę.