BLOG FOTOGRAFICZNY – WSZYSTKO O FOTOGRAFII

Marcin wuu
5

Marcin Wuu (Wajda) – Fotografowie, którzy inspirują #4

Od baśniowych fotografii przeszliśmy do niesamowitych portretów w plenerze. Teraz zmierzamy do studia fotograficznego i niesamowitych analogowych zdjęć Marcina Wajdy znanego jako Marcin Wuu.


Z Marciniem miałem okazję rozmawiać już kilka lat temu, kiedy robiliśmy wywiad na potrzeby forum fotopasja.org. Wówczas całość była patrząc z perspektywy czasu, mniej kreatywna niż obecna, blogowa forma ale znalazło się tam również kilka cennych informacji, które zawarte są w tym artykule.

Jego portrety od bardzo dawna wywierały na mnie spore wrażenie. Szczególnie poprzez swoją wyrazistość i charakterystyczne światło. Dokładając do tego analogowy klimat otrzymujemy miażdżący efekt.

Marcin oczywiście również opisał dla nas kilka wybranych przeze mnie zdjęć, dlatego po raz kolejny poznacie warsztat świetnego fotografa- tym razem najwięcej skorzystają osoby zainteresowane błyskaniem a może również ta druga grupa, preferująca plenery, pokusi się o portretowanie z użyciem flashy.

Marcin Wuu (Wajda)

Nazywam się Marcin Wajda, możecie mnie kojarzyć bardziej z mojego internetowego nom de guerre marcin wuu. Jestem portrecistą. Piszę portrecistą, bo to jest dość istotne żeby doprecyzować. Ktoś mógłby sobie pomyśleć, że jestem fotografem. Ale nie. Ja robię portrety.

DSC04750-Edit

Inne zdjęcia mnie zupełnie nie interesują. A nawet portrety robię bardzo określonego typu, bo tylko i wyłącznie pięknych kobiet. Takie mam artystyczne credo, że fotografuję tylko piękne. Nie interesują mnie portrety socjologiczne, albo psychologiczne, tudzież portrety „prawdziwe”. Interesuje mnie wyłącznie piękno, pojmowane jako walor estetyczny, wizualny.

02-800x800

Pierwsze zdjęcia zrobiłem w wieku pewnie ośmiu lat. Ale trudno powiedzieć od kiedy naprawdę „fotografuję”. Mój ojciec swego czasu był zapalonym fotoamatorem. Jeżdżąc na saksy na zachód miał szansę sprowadzać sprzęt, o którym większość moich rówieśników mogła tylko śnić. Moim pierwszym aparatem była Praktica LLC ze standardowym obiektywem 50 1.8, którą ojciec podarował mi po tym jak stłukłem pryzmat w jego nowiutkim Canonie A1. Miałem wtedy pewnie z dziewięć lat. Potem ojciec pokazał mi jeszcze, jak się odczytuje ze skali na obiektywie głębię ostrości i co to właściwie znaczy głębia ostrości. I na tym zakończyła się moja oficjalna fotograficzna edukacja, a zaczęło odkrywanie co tak naprawdę znaczy „fotografować”. Które wciąż trwa.

2531897

Michał poprosił mnie, żebym opowiedział kilka słów o tym jak focę i co – co focę już napisałem. A jak focę? Portretuję w studio, przy świetle błyskowym, analogowym aparatem średnioformatowym. Nie dorabiam jakiejś szczególnej artystycznej filozofii do fotografowania analogiem – prosta prawda jest taka że stosunkowo duża klisza daje łatwość w operowaniu głębią ostrości, a to jest zaraz po świetle najważniejsza właściwość mojego portretu – mała głębia ostrości.

DSC03413-Edit-Edit-2-3

Jeśli chodzi o światło, fotografuję przy kompaktowych lampach studyjnych, głównie z powodów ekonomicznych – nie stać mnie na normalne generatory. Ogólnie staram się budować jak najprostsze kadry, bez szczególnie rozbudowanych stylizacji, teł i gadżetów, efekt końcowy opierając przede wszystkim na pięknie fotografowanych kobiet i precyzyjnym operowaniu światłem.

img282-Edit-Edit-Edit

Michał zadał mi kilka zdjęć, które mam dla Was opisać. To będą krótkie opisy, bo i proste środki wyrazu.

Zdjęcie zrobione Mamiyą RB67 z obiektywem Sekor C 180 4.5 na przysłonie 5.6, na kliszy Kodak Ektar. Jedno światło z niewielkim softboksem, umieszczone na żurawiku nad modelką.

11139439_1649874245228808_3783075307930078639_n

Dosyć nietypowo cyfrowa fotografia. Hasselblad H4D-50, obiektyw 120/4 na przysłonie 4. Oświetlenie dwupunktowe. Lampa kluczowa na żurawiku nad modelką, zwykły PAR i wrota, kontra tylko PAR.

10593152_1574820442734189_8168256716315785990_n

To było fotografowane Fuji GX680 z obiektywem EBC Fujinon 180/3.2 na przysłonie 3.2, na kliszy Kodak Ektar. Jedno światło, mały beauty dish na żurawiku nad modelką.

10488038_1520589121490655_5251924135762922268_n

Zaczęło się od komentarza na Optycznych, w którym jeden z etatowych mędrców tamtejszych stwierdził – „nie wyobrażam sobie portrecisty bez pełnej klatki”. Co mnie rozbawiło okrutnie, bo akurat tak się złożyło, że w tym czasie nie miałem żadnego cyfrowego aparatu pełnoklatkowego. W związku z czym postanowiłem uczynić portret portrecisty bez pełnej klatki. Kucharską bluzę kupioną za grosze na lumpach ubrałem jako dodatkowe nawiązanie do starego żartu fotograficznego – robisz dobre zdjęcia pewnie masz fajny aparat – świetnie gotujesz, pewnie masz super garnki. I oczywiście nieodłączny papieros jako wisienka na torcie

1512617_10201325861971422_941953945_n

Ten autoportret opiera się na podobieństwie okularów (to jest tak naprawdę lornetka teatralna, radziecka) do obiektywów. Przez oczy-obiektywy patrzę na zestaw obiektywów. Wszystko jest skupione w ciasnym kadrze, do tego mocne kontrasty i oczywiście papierosowy dym. W takich fotografiach warto zwracać uwagę na dodatkowe detale właśnie tego typu, dające oku więcej karmy, więcej szczegółu do chłonięcia.

DSC01838

PODSUMOWANIE

Na koniec rada. Ale w związku z tym, że dobrymi jest piekło brukowane, dam wam złą. Prosto z doświadczenia. Jeśli chcecie robić zdjęcia, jakiekolwiek, niekoniecznie portrety, które zostaną ludziom w głowie, musicie zapomnieć o słuchaniu rad. O czytaniu poradników, for, grup fejsbukowych. Musicie przede wszystkim wiedzieć, co chcecie pokazać. Zamiast czytać książki o tym jak robić zdjęcia, oglądajcie zdjęcia, które wam się podobają. I róbcie tak, jak wam się podoba, bo to dla siebie przede wszystkim robicie.

Moje strony:
  • marcinwuu.blogspot.com to prowadzony przeze mnie dość nieregularnie blog głównie o portretowaniu.
  • Oprócz tego mam konta na rozmaitych fotograficznych portalach – 1x.com, 500px.com, plfoto.com, digart.pl, deviantart.com… wszędzie używam tego samego nicka – marcin wuu, więc łatwo mnie odnaleźć.

 

Pamiętajcie żeby docenić bezinteresowną pracę naszych bohaterów i zostawiać swoje komentarze i lajki poniżej.

Poprzedni artykuł z tej serii: Gosia Jurasz Fotografia

analogowe portretyblog fotograficznymarcin wuumaricn wajdaopis zdjęćportretportrety marcin wuuzdjęcia analogowe

Michal Michal • 5 kwietnia 2016


Previous Post

Next Post