16Lut

Sesja zdjęciowa z kolorowymi filtrami

W ostatnim czasie mogliście zauważyć nową identyfikacje wizualną na blogu. Pojawiło się sporo zdjęć, które wyglądały bardzo charakterystycznie. Przede wszystkim wykorzystałem je do promocji mojego nowego kursu ale również planuję w przyszłości ją utrzymać. Dzisiaj postanowiłem przybliżyć Wam kulisy ich powstania krok po kroku. 

Ostatnie dni upływają na blogu pod kątem kursu “Lightroom od A do Z“, chciałem jednak dać dawkę wiedzy także tym osobom, które nie dołączą do kursu i w tym artykule właśnie opowiem Wam o sesji zdjęciowej z nagłówka.


ZAPISY NA KURS DOBIEGAJĄ KOŃCA

Już niedługo zamykam zapisy do kursu “Lightroom od A do Z” więc jeżeli chcesz do niego dołączyć to już praktycznie ostatnia szansa:

KLIKNIJ TUTAJ i zobacz szczegóły kursu >> https://fotoblysk.com/kurs-lightroom-od-a-do-z/

Do końca zapisów pozostało:

-576Dni -18Godzin -55Minut -2Sekund

GENEZA I KONEPCJA

Zacznijmy od całej genezy i planu na te zdjęcia. Cały proces miał być dopasowany do kursu. Zatem zanim wykonałem pierwszą fotografię, obmyśliłem jakie kolory będą tymi głównymi w całej identyfikacji wizualnej.

Miało to być połączenie czerwonego (lekko wpadającego w pomarańcz) i turkusowego, czyli kolorów przeciwstawnych ale dopełniających się. Dzięki temu, świetnie łączą się one ze sobą i stanowią o sile danej fotografii czy grafiki.

Jeżeli interesują Was takie połączenia to z pomocą przychodzi tutaj narzędzie od Adobe, które dostępne jest pod linkiem poniżej. Dzięki niemu, możecie zobaczyć jakie kolory się wzajemnie dopełniają:

Kolory dopełniające >> https://adobe.ly/2Gu8X2u

Skoro miałem już dobrane kolory, przeszedłem do projektowania logo kursu. Miałem w głowie kilka pomysłów. Myślałem o wkomponowaniu ikony monitora czy innych rzeczy kojarzonych z obróbką zdjęć. Jednak postawiłem na klimaty, w których ostatnio jestem zakochany – neony!

W efekcie powstało logo inspirowane wiszącym neonem w witrynie sklepowej. Idealnie wpasowało się w moją koncepcję!

Ważne jest tutaj oczywiście nie tylko połączenie kolorów ale również tło. Chciałem, żeby to na zdjęciach również wpasowało się w taką właśnie koncepcję. Wówczas całość będzie miała o wiele większą siłę i będzie stanowiła spójną identyfikacje wizualną, na której bardzo mi zależało.

Zatem zacząłem przygotowywać się do zdjęć. Miałem kupione nowe ciemne tło (Savage Smoke Gray). Obecnie na ścianie wisiało tylko białe. Jednak zanim do tego przystąpiłem, postanowiłem odświeżyć całe studio i w pełni przystosować pomieszczenie nie tylko do zdjęć, ale również nagrywania filmów na kanał. W ten sposób powstały 3 nowe stanowiska do nagrań oraz idealne miejsce do fotografowania.

Oczywiście nagrałem z tego wszystkiego vloga 🙂

Ok! Tło wisi, miejsca jest znacznie więcej, więc można przystąpić do przygotowania sprzętu do zdjęć! Zacząłem od przemyślenia wszystkiego w głowie. Zależało mi na tym, aby wszystko do siebie pasowało. Zatem na zdjęciach musiało pojawić się ciemnoszarne tło, lekko wpadające w niebieski oraz połączenie kolorów: czerwono-pomarańczowego oraz turkusowego. Tyle mi wystarczyło, mogłem przystąpić do dobierania sprzętu i ustawiania całego planu zdjęciowego.

DOBÓR SPRZĘTU

Cały proces rozpocząłem od najprostszej rzeczy, czyli dobraniu aparatu, obiektywu.

Canon 5D Mark III – mój podstawowy korpus, wół roboczy gwarantujący Jakość przez duże J.

Canon 50mm f/1.4 – obiektywem, który posłużył mi do zdjęć była 50-tka. W planach miałem kadry obejmujące co najmniej popiersie więc nie martwiłem się o jakiekolwiek zniekształcenia.

 

To było najprostsze zadanie. Przyszedł czas na dobór lamp i modyfikatorów światła.

Lampa główna 400Ws – Nie zamierzałem używać przysłon rzędu f/16 ale raczej coś w granicach f/8 zatem moc 400Ws w zupełności mi wystarczyła. Poza tym, modyfikator miał stać dość blisko mojej twarzy więc nie martwiłem się tym bardziej o moc.

Lampa na kontrę 300Ws – kolejną lampę miałem ustawić w tle jako kontrę. Tam moc jest zazwyczaj sporo mniejsza więc nawet 100Ws wystarczyłoby w zupełności.

Lampa reporterska na kontrę – chciałem również uzyskać drugie światło kontrowe. Zatem do tego celu wykorzystałem lampę reporterską YN 565 EX. Dlaczego lampa reporterska? O tym wspomnę później.

Lampa reporterska na wypełnienie cieni – ostatnią lampą w tym ustawieniu była kolejna reporterka YN 565 EX. Ona miała leżeć na podłodze i rozświetlać cienie na twarzy.

DOBÓR MODYFIKATORÓW I USTAWIENIE

Skoro mamy dobrane lampy to czas na najważniejsze, czyli modyfikatory światła!

Okta 90cm + GRID – podstawowym modyfikatorem światła w tej sesji była okta z gridem. To od lat jeden z moich ulubionych modyfikatorów, emitujący charakterystyczne i plastyczne światło. Nie jest to tak miękkie światło jak z parasolki transparentnej czy dużego softboxa ale nie tak ostre jak np. z Beauty Disha. Fundamentalne znaczenie ma tutaj grid. Ogranicza on rozchodzenie się światła po pomieszczeniu i dzięki niemu nie dociera ono na tło i jest po prostu ciemniejsze. To było bardzo ważne – w końcu tło takie właśnie miało być 🙂

Lampę ustawiłem po lewej stronie (patrząc od strony aparatu), oktę pochyliłem pod kątem 45* i ustawiłem po boku. Tak jak prezentuje to powyższy diagram. W ten sposób uzyskałem oświetlenie rembrandtowskie i pozostawiłem 1/3 twarzy w cieniu.

STRIPBOX 120×30 + CZERWONY FILTR – w tle, jako kontrę ustawiłem lampę z czerwonym filtrem. Do niej podpiąłem stripbox, który zmiękczył światło ale również sprawił, że na całej sylwetce pojawi się czerwona kontra. Miała ona za zadanie stworzyć poświatę na policzku, która wpasuje się właśnie w logo, które łatwo będzie można wkomponować w tym właśnie miejscu. Dzięki temu całość będzie idealnie do siebie pasowała.

GOŁA LAMPA REPORTERSKA Z FILTREM NIEBIESKIM – w następnym kroku ustawiłem na wysokości mojej głowy lampę reporterską z nałożonym filtrem żelowym niebieskim. Dlaczego goła lampa? Prosta sprawa. Światło z gołej lampy rozprasza się po pomieszczeniu, przede wszystkim stanowi kontrę, dzięki której na policzku pojawiła się niebieska poświata ale również światło dociera na tło i lekko koloruje go na niebiesko – czyli dokładnie tak jak w projekcie logo – o to właśnie chodziło, plan zrealizowany!

PARASOLKO-SOFTBOX 110cm – ostatnim modyfikatorem światła był parasolkosoftbox, który leżał na podłodze, dokładnie na przeciwko mnie. Do niego włożyłem zwykłą lampę reporterską. Zadaniem tego modyfikatora światła było rozświetlenie ceni na twarzy. Nie chciałem, żeby zdjęcia były bardzo mroczne ale również nie całkowicie rozjaśnione. Takie wypełnienie cieni przy ogólnym świetle kontrastowym, dało właśnie zamierzony efekt. Poza tym, na dole w oczach pojawił się charakterystyczny blik, który znacząco poprawił odbiór fotografii.

Tak właśnie prezentował się cały plan zdjęciowy. Teraz wspomnę w kilku słowach o parametrach ekspozycji.

PARAMETRY EKSPOZYCJI

Parametry ekspozycji w przypadku tych zdjęć to zupełna klasyka jeżeli chodzi o zdjęcia studyjne.

Czas naświetlania: 1/125s
To podstawowy czas synchronizacji błysku z migawką w przypadku zdjęć studyjnych. W tym przypadku nie ma on wpływu na ekspozycję. W zdjęciach studyjnych z użyciem lamp błyskowych na ekspozycję wpływa czułość ISO oraz przysłona. Warunkiem jest oczywiście brak światła zastanego w pomieszczeniu.

Przysłona: f/8
W zdjęciach studyjnych często korzysta się dużych przysłon. Tło jest jednolite więc nie widzimy głębi ostrości, nawet jeżeli zastosujemy niższą przysłonę (wyjątkiem są bliskie portrety lub szersze kadry na ogniskowej typu 35mm). Dlatego, żeby uzyskać najwyższą jakość zdjęcia użyłem przysłony f/8

ISO: 100
W fotografii studyjnej z użyciem lamp błyskowych, światła mamy pod dostatkiem zatem nie musiałem windować czułości ISO. Wartość 100 w Canonie to czułość natywna (gwarantuje najlepszą jakość) więc taką właśnie zastosowałem w swoich zdjęciach.

ELEMENTY DODATKOWE

Jako, że przeznaczeniem zdjęć miała być identyfikacja wizualna kursu obróbki zdjęć “Lightroom od A do Z” to chciałem wkomponować w fotografie komputer. Wziąłem zatem do ręki laptopa a na ekranie wyświetliłem zielony ekran na pełnej jasności. Po co?

Prosta sprawa. Później w Photoshopie w to miejsce mogłem wstawić dowolną wizualizację. Czy to screen z programu czy to logo kursu.

WYZWALNIE ZDJĘĆ

Pozostało już tylko wciskać spust migawki i robić różne ujęcia. Oczywiście nie mogłem fizycznie sam wciskać tego spustu, bo to było autoportrety 🙂
Wykorzystałem najprostszy pilot zdalnego wyzwalania i w ten sposób wyzwalałem migawkę.

EFEKTY SESJI

Teraz zaprezentuję Wam efekty sesji zdjęciowej. Pod każdym zdjęciem dodam kilka słów uwag dodatkowych, żebyście zwrócili uwagę na szczegóły.


Popatrzcie na to jak ze zdjęciem łatwo komponuje się logo. Mamy wrażenie, że logo oświetla bok mojej twarzy. Dzięki temu grafika wygląda o wiele przyjemniej w odbiorze.


Tutaj pierwszy przykład tego, jak można łatwo podmienić ekran z zielonego na dowolny. Wystarczy zaznaczyć obszar w Photoshopie, ustawić maskę i wstawić wybraną wizualizację. To o wiele lepszy sposób niż realne wyświetlanie rzeczy w chwili wykonania zdjęcia. Wszystko z racji tego, że eliminujemy odbijanie światła na ekranie i w zależności od potrzeb, wstawiamy tam dowolny element. 


Tutaj kolejny przykład dowolnej kompozycji ekranu – wszystko w zależności od potrzeb 🙂


Ostani przykład to już prawdziwe combo 🙂
Zacząłem od podmienienia ekranu. Później przeszedłem do dodania wizualizacji kursu w postaci pudełka a na końcu dodałem napis “kurs dostępny”, który jednocześnie imituje oświetlenie na moim policzku.


JAK WAŻNY JEST POMYSŁ I PLANOWANIE

Jak sami widzicie po efektach – jeżeli wszystko odpowiednio przemyślimy i zaplanujemy, to dużo łatwiej będzie nam osiągnąć zamierzony efekt. Mógłbym podejść do tej sesji całkowicie spontanicznie i po prostu zrobić zdjęcia, które będą poprawne. Wolałem jednak całość odpowiednio przemyśleć i zaplanować, żeby uzyskać dokładnie taki efekt, który był w mojej głowie, a co najważniejsze, żeby całość nie gryzła się ze sobą tylko odpowiednio do siebie pasowała.

Jeżeli macie jakieś dodatkowe pytania to oczywiście służę pomocą. Dawajcie znać 🙂

Pamiętajcie również, że zapisy na kurs powoli dobiegają końca. Jeżeli chcecie go dorwać to tutaj znajdziecie pełny opis:

KLIKNIJ TUTAJ i zobacz szczegóły kursu >> https://fotoblysk.com/kurs-lightroom-od-a-do-z/

Do końca zapisów pozostało:

-576Dni -18Godzin -55Minut -2Sekund

Kurs Lightroom od A do Z


ABOUT THE AUTHOR

Michał Kula
Cześć! Przede wszystkim jestem szczęśliwym i pozytywnie nastawionym do życia człowiekiem, który nieustannie dąży do realizacji marzeń i celów. Nieodłączną częścią mojego życia jest fotografia, którą dzielę się z Tobą na blogu.