27Lis

Kreatywne portrety studyjne- Sesja z Basią cz. 3

Witajcie w trzeciej a zarazem ostatniej części sesji z Basią!

Część pierwsza: Zdjęcie w czarnej chuście
Część druga: Zdjęcia z pająkiem

Dzisiaj opowiem trochę o naszych zmaganiach portretowych, na które miałem kilka, wcześniej przygotowanych pomysłów.
Po kolei, najpierw chciałem zrobić typowy portret beauty. Ładnie oświetlony bez mocnych cieni. Oświetlenie opierało się na jednej lampie, na której umieściłem Beauty dish 42cm (srebrny). Cienie rozświetliłem blendą 120×90, którą Basia trzymała na kolanach.

W ten prosty sposób mamy ładnie oświetloną modelkę bez mocnych cieni pod oczami, nosem i brodą. Pozostają jedynie charakterystyczne cienie na policzkach, które zawdzięczamy wspomnianemu wcześniej modyfikatorowi.

SETUP:
lighting-diagram-1395327100

1/125s | f/6.3 | ISO: 100 | 85mm
N74A9144

 

Na tym skończyło się mało kontrastowe fotografowanie. Blendę odłożyłem na bok. Został sam BD. Reszta nie uległa zmianie. Pierwsza fotografia to pomysł, który opierał się na założeniu łańcuszka na szyi jednocześnie spinając w ten sposób włosy. Charakteru dodała sukienka. W ten oto sposób otrzymałem fotografie, która kojarzy mi się z czasami średniowiecznymi.

SETUP:
lighting-diagram-1395327042

1/125s | f/8 | ISO: 100 | 85mm
N74A9207

Kolejny pomysł, opierał się na uzyskaniu mocnego cienia na szyi jednocześnie oświetlając głowę uniesioną do góry. Zatem setup nadal nie uległ zmianie.
Pomysł zainspirowany był zdjęciem zespołu Queen: KLIK

1/125s | f/8 | ISO: 100 | 85mm
N74A9186

 

Ostatni pomysł na tą część sesji wydawał się prosty. Rozwiane włosy– po prostu. Z pomocą przyszła suszarka. Założyłem, że rozwiane włosy (do tyłu) są zbyt oklepane dlatego dmuchaliśmy przede wszystkim od dołu i w większości prób od boku. Dzięki temu włosy unosiły się do góry tworząc świetny efekt. Na początku wspomniałem, że pomysł wydawał się prosty- niestety tylko się wydawał 🙂 Nie jest łatwo zrobić to jedno ujęcie, na którym wszystko jest tak jak należy, podstawowe problemy jakie napotkaliśmy: włosy zakrywają większą część twarzy, zły kadr (zdjęcia mimo wszystko w ruchu), przymknięte oczy, mało efektowne ułożenie włosów itp. itd. Całe szczęście udało się zrobić kilka ujęć, z których jestem niesamowicie zadowolony!
Byłbym zapomniał, jeszcze setup! Zmieniłem modyfikator na softbox 60×60 z racji tego, że przy fotografowaniu z BD minimalne przesunięcie powodowało nieprzyjemnie rozkładające się światło. Natomiast softbox dał nam większy obszar „roboczy”. Dodatkowo ustawiłem go pod sporym kątem, dzięki czemu cienie występowały w dalszym ciągu.
Dodałem jedną lampę systemową za modelką, skierowaną na głowę. Dzięki temu fruwające włosy były ładnie podświetlone.

SETUP:
lighting-diagram-1395327202

1/125s | f/8 | ISO: 100 | 85mm
N74A9246

1/125s | f/8 | ISO: 100 | 85mm
N74A9263

Na tym kończmy tę serię wpisów z sympatyczną Basią. Mam nadzieję, że „trylogia” przypadła Wam do gustu i wynieśliście z niej coś wartościowego co przełoży się na Wasze fotografie.
Już za tydzień wracamy do serii Zainspirowane! Pomysł na zdjęcie długo chodził mi po głowie aż wreszcie wykonałem go absolutnie samodzielnie… 🙂 Wpis już jest: Zainspirowane: film: Avatar

Do następnego czwartku!

ABOUT THE AUTHOR

Michał Kula

Cześć!
Przede wszystkim jestem szczęśliwym i pozytywnie nastawionym do życia człowiekiem, który nieustannie dąży do realizacji marzeń i celów.
Nieodłączną częścią mojego życia jest fotografia, którą dzielę się z Tobą na blogu.