31Maj

Plenerowa sesja z lampą Jinbei HD 600V i składanym Beauty Dishem

Do tej pory na blogu nie publikowałem żadnej sesji, w której wykonuję zdjęcia z wykorzystaniem trybu HSS. Dlatego właśnie postanowiłem w końcu się za to zabrać, wziąć lampę w plener, włączyć szybkie błyskanie i wykorzystać bardzo krótkie czasy naświetlania. Co więcej, poświęciłem trochę miejsca również samemu opisowi lampy oraz użytego ciekawego modyfikatora światła.


Dostaję od Was sporo pytań odnośnie sprzętu, którego używam do wykonania zdjęć. W tym artykule poświęcam znacznie więcej miejsca na opis użytych narzędzi co przerodziło się w najdłuższy opis sesji zdjęciowej jaki dla Was stworzyłem.

Zacznę tradycyjnie już od samego pomysłu na zdjęcia. Tak jak wspominałem, chciałem w końcu pobłyskać w środku dnia i nie martwić się czasem naświetlania. Chciałem również po raz kolejny sfotografować Olę, która pozowała u mnie w sesji Fit oraz Halloween.

Umówiliśmy się w pobliskim parku i chcieliśmy kreatywnie wykorzystać miejsca, które do tej pory rzadko pojawiały się na moich zdjęciach a są bardzo ciekawe.

Zacznę jednak od opisu najważniejszego sprzętu, który wykorzystałem podczas sesji, a którego jeszcze nie znacie.

Lampa błyskowa Jinbei HD 600V

N74A4836

W tej sesji miałem okazję przetestować lampę błyskową od Jinbei. To rozwiązanie dedykowane dla osób ceniących sobie mobilność. Wszystko przede wszystkim z racji tego, że do lampy (!) wkładany jest akumulator o pojemności 6600 mAh co wystarcza na 500 błysków na pełnej mocy. Ten wynik robi wrażenie. Zwłaszcza z racji tego, że akumulator jest stosunkowo niewielki.

IMG_6211

Kolejną bardzo ważną zaletą lampy jest tryb HSS, który pozwala na korzystanie z bardzo krótkich czasów naświetlania (nawet 1/8000s). Dzięki temu korzystanie z lampy w ciągu dnia nie stanowi problemu ponieważ ekspozycję możemy regulować właśnie za sprawą nieograniczonego czasu naświetlania.

Moc lampy to 600Ws co jest satysfakcjonującym wynikiem. Co więcej regulacja mocy jest bardzo szeroka ponieważ mamy możliwość zejścia do nawet 1/128 mocy (w trybie normalnym) i 1/16 w trybie HSS. Na pochwałę zasługuję również szybkość błysku, wynosi on zaledwie 1/15 000s.

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest również zastosowanie żarówki LED jako światła modelującego. Dzięki temu całość nie grzeje się tak mocno jak w przypadku zastosowania tradycyjnych żarówek.

N74A4851

Ostatnim punktem, który warto poruszyć to bardzo praktyczna torba, która mieści lampę i kilka akcesoriów. To bardzo dobre rozwiązanie, które znacznie ułatwia transport i sprawia, że jest on bezpieczny.

N74A4829

Do wad lampy mogę zaliczyć jej ciężar (2,5kg), zazwyczaj pracuję z lżejszymi lampami ale kiedy dodamy do tego, że ma w sobie akumulator to waga wcale nie jest taka duża. Podobnie jest z wielkością. Lampa mogłaby być mniejsza ale patrząc na to, że akumulator jest już w środku to wielkość jest akceptowalna.

Lampa dostępna tutaj: http://fripers.pl/p/lampa-plenerowa-hd-600v-jinbei-z-wyzwalaczem-trs-24ghz/

Składany Beauty Dish 80cm biały

Do sesji wykorzystałem również bardzo ciekawy modyfikator światła. Do tej pory nie miałem nigdy z czymś podobnym do czynienia. To dobry znak, ponieważ producenci co chwilę zaskakują nas nowymi rozwiązaniami, które są mniej lub bardziej udane. Suma summarum, zyskujemy na tym wszystkim, bo jest w czym wybrać i absolutnie każdy znajdzie coś dla siebie.

Przejdźmy do opisu samego modyfikatora. To składany Beauty Dish! Tak, tak, dobrze czytacie, składany. Każdy wyobraża sobie Beauty Dish jako duży i niepraktyczny garnek dający świetne światło.

Tutaj mamy bardzo ciekawe rozwiązanie. Beauty Dish całkowicie składany i bardzo praktyczny. Idealny na plenery i dla osób, które mają mało miejsca na przechowywanie sprzętu.

Jego budowa jest bardzo zbliżona do tradycyjnego Beauty Disha jednak w tym wypadku wykonany jest on z materiałów jakie możemy znaleźć w softboxach jednak sama konstrukcja jest bliźniacza.

N74A4853

W środku możemy znaleźć deflektor, który właśnie występuje w tradycyjnych „słoneczkach” dzięki temu charakterystyka światła zmierza w podobnym kierunku.

IMG_6192

Zamówić możemy rozmiar 80cm lub 120cm jak i dwa rodzaje wnętrze, białe i srebrne (dokładnie tak jak w Beauty Dishach). W tej sesji korzystałem z białej wersji 80cm.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o tym modyfikatorze kliknijcie tutaj: http://fripers.pl/p/skladany-beauty-dish-80-cm-bialy-mocowanie-bowens/

WYKONANIE

Fotografie wykonywałem dokładnie tak jak opisywałem w filmie, który publikowałem kilkanaście dni temu. Z tym, że w tym przypadku potrzebowałem bardzo krótkiego czasu naświetlania dlatego lampa z trybem HSS była koniecznością.

Zależy mi na tym żebyście poznawali różne sposoby korzystania lampy błyskowej w plenerze dlatego sesje z błyskiem w plenerze wykonuję różnymi metodami.

W skrócie, w każdym miejscu dążyłem do efektu niedoświetlonego tła a ekspozycję na modelce wypełniałem światłem błyskowym. Z tym, że w tym przypadku mogliśmy fotografować o dowolnej porze dnia z racji tego, że ekspozycję mogłem regulować za pomocą czasu naświetlania i nie byłem ograniczony żadną barierą. Jednak w tym przypadku bez problemów wystarczył mi czas w granicach 1/800s – 1/2000s.

Przysłonę dobierałem tak aby uzyskać małą głębię ostrości, zatem oscylowała ona między f/2 a f/2.8. ISO wynosiło 50 lub 100 w zależności od tego ile światła zastanego miało pojawić się w kadrze. Gdy światła zastanego było nadal zbyt dużo korygowałem go poprzez czas naświetlania.

Należy również pamiętać o tym, że nie wystarczy mieć lampę błyskową z trybem HSS żeby korzystać z jego dobrodziejstw. Trzeba mieć również odpowiednie wyzwalacze, które potrafią zsynchronizować lampę z aparatem. Osobiście korzystam z Yongnuo 622.

 
USTAWIENIE LAMPY

Lampę ustawiałem dokładnie tak jak lubię najbardziej. W większości przypadków stała po mojej prawej stronie i świeciła pod kątem 45*. Po prostu uwielbiam światło rembrantowskie i nic nie jest w stanie tego zmienić.

 lighting-diagram-1464340270

SESJA

Rozpocząłem od fotografowania na jednej ze ścian zamku.  W tym miejscu jeszcze nigdy nie robiłem zdjęć. Zauważyliśmy tam bardzo ciekawe, mocno przeszklone drzwi, które kreatywnie starałem się pokazać na zdjęciach.

 

N74A4939

N74A4934

Kolejne zdjęcie powstało na chodniku przylegającem do wcześniej obfotografowanej ściany. Lampa została ustawiona analogicznie do poprzedniej lokalizacji.

 N74A4902

W pierwszych kadrach z backstage zauważyliście pewnie palmę. Oczywiście chciałem ją jakoś wkomponować w zdjęcia. Niestety stała w takim miejscu, że ciężko było pokazać ją w całej okazałości i zrobić to ładnie. Dlatego w efekcie zrobiłem poniższe zdjęcie.

N74A4915

Po tych fotografiach odwróciliśmy się i do zdjęć zaangażowaliśmy olbrzymi wazon, który na zdjęciach wyglądał jeszcze lepiej. W tle było ostre słońce ale dzięki zastosowaniu lampy błyskowej z HSS mogłem na tyle obniżyć ekspozycję tła żeby nie było ono przepalone.

N74A4958

 N74A4967

Po tych kadrach przeszliśmy kawałek dalej i czekała na nas już kolejna lokalizacja. Takie piękne miejsca mają to do siebie, że w poszukiwaniu ciekawych tematów fotograficznych nie trzeba chodzić po kilka kilometrów tylko kilka metrów. To spore ułatwienie.

Tutaj możecie zauważyć moją przyczajoną pozycję w stylu żaby. Wszystko po to żeby ująć w kadrze kawałek trawy. W końcu czego się nie robi dla dobrych zdjęć 🙂

N74A4976

N74A4979

N74A4987

Do kolejnego miejsca mieliśmy trochę dalej. Całe 200m. Tym razem na fotografiach chciałem pokazać piękne, bajkowe drzewo. Z racji wielu korzeni nie mogłem ustawić lampy bliżej modelki dlatego błyskałem z trochę większej odległości. Jednak to również miało swoje plusy z racji tego, że mogłem oświetlić więcej drzewa.

Po kilku kadrach pomyśleliśmy, że świetnie wyszłoby zdjęcie jeżeli Ola wyskoczy na drzewo i usiądzie na gałęzi. To był strzał w dziesiątkę!

N74A5028

N74A5008

 N74A5032

 N74A5037

Na sam koniec weszliśmy do fosy zamkowej. To miejsce jest na prawdę niesamowite. Nierówne, dotknięte czasem mury, zwisająca roślinność i sporo klimatycznych cieni. Nic tylko robić zdjęcia.

Nie bez powodu powstało tutaj najwięcej zdjęć.

 N74A5075

 N74A5112

 N74A5119

N74A5125

N74A5121

PODUSMOWANIE

To była bardzo urozmaicona sesja zdjęciowa. Modelkę obfotografowałem w różnych miejscach przez co zdjęcia są mocno różnorodne.

Najważniejsze w tych zdjęciach było wykorzystanie lampy błyskowej z trybem HSS, dzięki której nie musiałem się absolutnie matrwić o czas naświetlania. Do tego cała konstrukcja jest bardzo praktyczna przez co w końcu nie musiałem zawracać sobie głowy akumulatorem, który gdzieś może spaść. Akumulator wkładany do lampy to na prawdę wyśmienite rozwiązanie.

Bardzo dobrze sprawdził się również składany Beauty Dish, który dawał bardzo ładne światło i jest również bardzo praktyczny bo łatwo i szybko się składa.

To był zdecydowanie najdłuższy opis sesji zdjęciowej jaki dla Was przygotowałem. Dostawałem od Was mnóstwo pytań o sprzęt, z którego korzystam dlatego mam nadzieję, że taki opis będzie dla Was jeszcze bardziej pomocny niż dotychczas a cały artykuł zobrazuje Wam dokładne kulisy powstania tej sesji.

Jeżeli chcecie więcej tak rozbudowanych opisów to koniecznie dajcie o tym znać w komentarzach i zostawcie swojego lajka i udostępnijcie artykuł znajomym.

Podziękowania dla sklepu Fripers.pl, który dostarczył sprzęt na sesję zdjęciową.

ABOUT THE AUTHOR

Michał Kula
Cześć! Przede wszystkim jestem szczęśliwym i pozytywnie nastawionym do życia człowiekiem, który nieustannie dąży do realizacji marzeń i celów. Nieodłączną częścią mojego życia jest fotografia, którą dzielę się z Tobą na blogu.
  • Jakub Świętochowski

    Michał, mam jeszcze pytanie odnośnie ładowania lampy Jinbei. Instrukcja nie omawia tego szczegółowo: czy baterię trzeba ładować w lampie? Czy lampa lub bateria (dioda) informuje, że jest naładowana na maksa? Dioda świeci się na zielono czy coś w tym stylu?

    • Baterię można ładować w lampie.
      Jest dioda, która świci na czerwono podczas ładowania a po pełnym naładowaniu na zielono.

  • Jak działa te składanie? Podobnie jak parasol, czy trzeba te patyczki wkładać i wyciągać za każdym razem?

    • Składanie nie jest dokładnie takie jak w parasolu ale też nie trzeba za każdym razem wkładać i naciągać patyczki. Przy samym centrum mocowania są specjalne „przesuwki”, które pociąga się na zewnątrz a całość pięknie się składa do środka (sprawdź zdjęcie zestawu w tekście.
      PS: W załączniku podsyłam wspomniane przesuwki 🙂

  • Efektywnie to po prostu okragły softbox, chyba, że da się z tej okrągłej maski usunąć biały materiał 😉

    • Jakub Świętochowski

      Właśnie o to mi chodzi, czy bliżej mu do softa, czy do BD.

    • Softbox z kolei nie ma deflektora. Bliżej mu do tradycyjnego Beauty Disha z nakładką dyfuzyjną.

      • Też niekoniecznie, bo jak widać na zdjęciach, płytka jest osadzona dość głęboko, więc nie tworzy praktycznie cienia po założeniu dyfuzora. Szkoda, że zabrakło sprawdzenia jak on się sprawdza w „dedykowanej” konfiguracji, czyli jak najbliżej twarzy (relatywnie do jego wielkości), np. na wprost – wtedy pięknie widać zaletę BD w postaci równomiernego, a nie tylko rozproszonego oświetlenia – brak hotspota np. na czole 😉

        Z kilku metrów efekt jest nie do odróżnienia.

  • Jakub Świętochowski

    Widzisz jakieś szczególne różnice pomiędzy składanym i tradycyjnym BD, które by przemawiały na korzyść któregoś z nich?

    • Standardowy Beauty Dish z pewnością idealnie nadaje się do studia. W szczególności z racji na grid, który jest nie do podrobienia w przypadku takiego składanego rozwiązania.
      W plener natomiast ten jest wyśmienity. Nie wyobrażam sobie noszenia standardowego BD 70cm z gridem na plenery.
      Składany BD daje bardzo zbliżone światło do tradycyjnego „garnka” (jest minimalnie łagodniejsze) a do tego całość jest niesamowicie praktyczna.

    • Podstawą jest inny kształt – przy bliskich zdjęciach beauty wyraźnie widać w oczach czym się świeci na modela/modelkę 😉 Ale poza tym, to faktycznie świetna sprawa – kupiłem ostatnio ten model i jestem bardzo zadowolony 🙂 (tylko pręty na biało pomalowałem, bo mnie drażniły :P)

      PS. Przykładowe zdjęcie bez przedniego panelu rozpraszającego.

      • Piękna fotografia Konradzie! 🙂
        PS: Ale kobieta jeszcze piękniejsza 😀