01Paź

Studio fotograficzne w domu i proste tło.

Wiele osób chce rozpocząć swoją przygodę z fotografowaniem w studio. Jednak ta przygoda często szybciej się kończy niż się zaczyna. Co jest powodem? Wizja tego, że sprzęt studyjny jest strasznie drogi, trzeba mieć dużo miejsca do wykonania takich zdjęć a nauka wykonywania takich fotografii jest czarną magią. Dziś obalę mit związany z miejscem oraz wspomnę o tłach oraz sprzęcie. W kolejnych artykułach poruszę inne tematy z tym związane.


Studio fotograficzne w domu?

W tym miejscu częściowo odkrywam karty i dzielę się tym o czym do tej pory nigdy nie wspominałem. Nigdy nie miałem swojego studia fotograficznego, co więcej tylko kilka razy wynajmowałem profesjonalne, duże studio. Więc gdzie robię te wszystkie swoje zdjęcia?

Większość moich zdjęć studyjnych zrobiłem u siebie w domu. W pokoju, w którym śpię, pracuję i w którym trzymam mój sprzęt. Pokój nie jest wielki, wręcz przeciwnie, można by rzec, że jest średniej wielkości, dodając do tego umeblowanie i rzeczy, o których pisałem powyżej robi się mało miejsca. Jednak nigdy nie miałem problemu, żeby zrobić zdjęcia studyjne właśnie w tym miejscu. I nie były to tylko portrety ale i zdjęcia całej sylwetki, par a nawet fotografie rodzinne.

Jeżeli człowiek szuka problemu i dziury w całym to zawsze ją znajdzie. Bo przecież nie ma miejsca, do zdjęć studyjnych, w końcu trzeba mieć od razu hangar. Niech mój przykład będzie dla Was dowodem na to, że w cale tak nie musi być. Wystarczy odpowiednie zagospodarowanie przestrzeni i inteligentne podejście do tematu.

Jak przygotować miejsce pod domowe studio?

IMG_9765

Podstawą jest kawałek wolnej ściany. Wystarczy tyle żeby osoba, którą będziemy fotografować mieściła się na jej tle. Spokojnie wystarczy 1.5m. Jeżeli nie mamy wolnej ściany to możemy kupić małe tło fotograficzne i rozwieszać je np. na karniszu. Tutaj mała porada. Jeżeli mamy ciekawą ścianę w kolorze, który chcemy mieć w tle to możemy po prostu robić zdjęcia na niej i zapomnieć o dedykowanych tłach. Na początku mojej fotograficznej przygody właśnie tak robiłem. Wykorzystywałem szarą ścianę i odpowiednio ustawiając światło uzyskiwałem różne efekty.

Kolejnym krokiem jest wygospodarowanie przestrzeni, w której będziemy wykonywać zdjęcia. Wiadomo, im więcej, tym lepiej, jednak 2m będą już w porządku. Podobnie jest z szerokością, im więcej, tym lepiej, ale wystarczy tyle, aby postawić obok statyw z lampą. Trzeba wspomnieć również o suficie. Tutaj nie ma się co martwić, jeżeli nie mamy go na wysokości 1.5m to nie ma co zachodzić w głowę. Może on odbijać światło jednak jeżeli lampę ustawiamy pod kątem (skierowana w dół) to efekt na zdjęciach będzie minimalny.

Jeżeli w pobliżu są inne ściany, meble i inne rzeczy, które mogą odbić światło i spowodować, że wszystko to będzie miało wpływ na efekt zdjęć to jest na to prosty patent. Wystarczy zrobić proste czarne czarne płyty (np. styropian pomalowany na czarno), które postawimy obok osoby fotografowanej. Skutecznie ograniczy to niechciane światło.

Lampy, statywy, modyfikatory, wyzwalacze

IMG_4652

W tym miejscu niektórzy myślą, że zaczynają się schody i duże wydatki. Uwierzcie mi na słowo, żeby nauczyć się błyskać nie trzeba tony profesjonalnego i drogie sprzętu. Na początek dobrym pomysłem będzie zwykła lampa systemowa (może być zamiennik oryginału), którą będziemy mogli wykorzystać nie tylko w domowym studio.

Do tego trzeba dokupić prosty statyw na lampę. Polecam te wyższe, są z reguły solidniejsze a nie kosztują kroci.

Na pierwszy modyfikator światła polecam zwykłą parasolkę ze srebrnym wnętrzem, do której należy dokupić uchwyt do statywu (parasolkowy).
Dlaczego polecam parasolkę? Dlatego, że jest to najprostszy (i najtańszy) w obsłudze modyfikator, który możemy wykorzystywać w różny ciekawy sposób. Zdjęcia można robić zarówno z otwartą parasolką (miękkie światło, mocno rozproszone) jak i częściowo zamkniętą (ostrzejsze i bardziej kierunkowe światło). Mało kto korzysta z tego sposóbu a sprawia on, że zwykłą parasolką możemy uzyskać odmienne efekty.

Dodatkowo taką parasolkę można przerobić na oktę. Wystarczy na wylocie doszyć materiał dyfuzyjny. Ja wykorzystałem do tego celu grubą agrowłókninę (2 warstwy).

Teraz pozostaje już tylko wyzwolić lampę zdalnie. Do tego celu można użyć fotoceli jednak nie polecam tego rozwiązania, ponieważ trzeba błysnąć lampą wbudowaną, żeby wyzwolić tą zewnętrzną a często kończy się to tak, że lampa wbudowana ma wpływ na efekt końcowy.

Dlatego polecam dokupienie prostych wyzwalaczy radiowych, nawet tych chińskich (Photrix, Yongnuo itp.). Nie są kosmicznie drogie a znacznie ułatwiają pracę.

Dobrą inwestycją będzie również blenda. Jednak na początku nie trzeba jej kupować. Można ją zrobić na wiele różnych sposobów. Np. ze styropianu, koca termicznego lub folii aluminiowej.

Aparat

N74A3496

Nie ma tu wielkiego znaczenia zaawansowanie aparatu, który posiadasz. Ważne, żeby miał gorącą stopkę (do podpięcia wyzwalaczy) oraz tryb manualny. Czy to bezlusterkowiec czy lustrzanka, czy bardziej zaawansowana hybryda.

Obiektyw do zdjęć studyjnych

85, 50, 28, 14 WPIS pr

Jeżeli chcemy robić zdjęcia portretowe i uzyskać niską głębię ostrości to przyda się portretowa stałka (np. 50mm na CROP-ie ze światłem f/1.8). Do innych kadrów, w których nie potrzebujemy niskiej głębi ostrości to dobrze sprawdzi się nawet zwykły KIT.

Po prostu zacząć

Zamiast szukać wymówek i zwalać winę na to, że nie masz studia fotograficznego, drogiego sprzętu i innych bajerów to po prostu znajdź mały kawałek miejsca i zacznij robić tam zdjęcia! Zaraz ktoś może napisać, że nie stać go na lampy, wyzwalacze i inne inwestycje. Od razu odpowiadam, weź w takim razie żarówkę, lampkę, cokolwiek i postaw to na czymś i eksperymentuj!

Wymówki można znaleźć zawsze, do wszystkiego. Warto zmienić myślenie i przełączyć się w tryb kreatywności i po prostu zacząć coś robić.

Więcej artykułów: Podstawy Fotografii

ABOUT THE AUTHOR

Michał Kula

Cześć!
Przede wszystkim jestem szczęśliwym i pozytywnie nastawionym do życia człowiekiem, który nieustannie dąży do realizacji marzeń i celów.
Nieodłączną częścią mojego życia jest fotografia, którą dzielę się z Tobą na blogu.

  • _Zbyszek _

    Kolejny bardzo cenny wpis, szczególnie dla tych którzy stawiają pierwsze kroki w fotografii. Dzięki za tę ciężką pracę z której inni mogą się uczyć. Ja mam pytanie do Ciebie Michał bo chciałbym abyś mi doradził w pewnej kwestii. Interesuje się fotografią produktową (stockową) i chciałem zbudować w domu takie powiedzmy „mini studio”. Ze względu, na to że jestem laikiem w sprawie takiego sprzętu zastanawiam się w jaki sprzęt zainwestować (mam na myśli głownie sprzęt oświetleniowy) . Oglądałem lampy studyjne (zarówno te które dają światło ciągłe jak i światło błyskowe). Są rożne rodzaje takich lamp. Zajmują one też sporo miejsca (może nawet zbyt dużo jak na mały pokój który miałby być studiem). Zacząłem się więc zastanawiać czy może warto kupić lampy błyskowe (opisujesz jako systemowe na blogu) , które można by było wykorzystywać do robienia zdjęć produktowych. Przy okazji taka lampa posłużyła by jako lepsze rozwiązanie niż lampa wbudowana przy robieniu innego typu zdjęć. Myślałem że można by było kupić dwie takie lampy i wyzwalać je równocześnie (jeszcze nie wiem jak – ale z tego co czytałem to być może fotocela by się do tego nadawała). Nie wiem czy aby skorzystać z takiej możliwości muszą to być lampy tej samej firmy co aparat (mam Canona 40D) czy niekoniecznie. Nie wiem czy światło z takich lamp byłoby wystarczające aby dobrze oświetlić fotografowane produkty (sceny). Chciałby też w miarę możliwości uniknąć nadmiernego spędzania czasu w postprodukcji (aby na przykład wybielać tło itp. – zakładam, że przy odpowiedniej sile błysku mógłbym tego uniknąć). Oczywiście w jakiś sposób musiałbym jeszcze rozpraszać światło jeśli by było za mocne. Więc może można by było je przepuszczać przez jakąś plexę lub podobne budżetowe rozwiązanie.
    Chciałbym dokonać w miarę rozsądnego zakupu aby móc wykorzystać kupiony sprzed w przyszłości.
    Z góry dzięki za wszelkie sugestie, które pozwolą mi dokonać dobrego wyboru.

    • Jeżeli chcesz fotografować produkty to osobiście zdecydowałbym się na światło ciągłe. Wówczas możesz skorzystać np. z długiego czasu naświetlania co przełoży się na nieograniczone operowanie przysłoną.

      To dobre rozwiązanie do produktów jednak do bardziej uniwersalnych zastosowań nadadzą się właśnie lampy systemowe/reporterskie. Nie musi być to lampa tej samej firmy co aparat. Polecam np. Youngnuo.

      Mimo wszystko, do produktów będzie to rozwiązanie mniej praktyczne.

      • _Zbyszek _

        Serdecznie Ci dziękuje za poświęcony czas i odpowiedź na moje pytanie.

  • Kinga W.

    Wiesz, czytam już kolejny Twój wpis i straaaasznie żałuję, że dopiero teraz wzięłam się porządnie za czytanie Twojego bloga. Bardzo mi się podoba to, co i jak piszesz. Ogromnie motywujesz do działania i znajdujesz odpowiedzi na wszystkie problemy. Wielkie dzięki!!!!

  • Mateusz Radło

    Większość z Nas dokładnie tak myśli, ja również – studio to kupa hajsu, a nie ma jak tego na raz kupić – studio w domu? Ciekawy pomysł, może nie wszystko w artykule mogę spełnić, ale w końcu trzeba być kreatywnym 🙂 Ostatnio ściana posłużyła jako tło, więc wszystko można 🙂

    • Wiadomo, nie wszystko trzeba spełnić na raz. Można realizować całość małymi krokami i dojść do możliwie najlepszych efektów.

      Ściana była u mnie swego czasu podstawowym tłem i ostatnio ponownie jej priorytet wzrósł 🙂

  • Pingback: Jakie tło fotograficzne wybrać? Zdjęcia studyjne | Foto Blysk()

  • Arkadiusz Kiełb

    Poza głową pełną pomysłów, zaradności McGaywera potrzeba jeszcze wiedzy i wytrwałości, bo przy ich braku porównując co wyszło w spontanicznym domowym studio, z tym co naoglądaliśmy się w necie… szybko można się zniechęcić i stwierdzić że tego nie da się zrobić bez profesjonalnych modyfikatorów. Na początku nie ma się co zrażać że to co wyszło jest nieco inne .. profesjonaliści którzy publikują super zdjęcia , często też zaczynali ” w garażu” 😉 Pewnych zdjęć nie zrobimy… bo braknie nam np mocy światła, jego kierunkowości… ale z tego musimy sobie zdać sprawę 🙂