13Cze

Dlaczego Twoja aktywność jest ważna?

Za mną już ponad dwa lata blogowania. Jak to szybko zleciało! Dokładnie pamiętam jak w głowie powstał pomysł na założenie miejsca, w którym będę mógł pisać różne ciekawostki fotograficzne i opisywać rzeczy, których się nauczyłem. Jednak nigdy nie przypuszczałem, że blog rozwinie się tak szybko i będzie tutaj zaglądało tyle osób. Zacznijmy jednak od początku.

Zacząłem około roku 2013 od pisania różnych ciekawostek dotyczących moich sesji na firmowej stronie. Po czasie stwierdziłem, że chcę rozdzielić kompletnie te dwa miejsca. Blog miał być dla pasjonatów fotografii a strona firmowa, tylko dla klientów. I do dzisiaj uważam, że to był strzał w dziesiątkę. 

Szybko podjąłem decyzję, wykupiłem domenę i serwer, przez kilka dni próbowałem wszystko skonfigurować. Po męczarniach, w końcu dopiąłem swego i blog był już dostępny w sieci. Zacząłem od przeniesienia wszystkich artykułów ze strony firmowej, po czym zabrałem się za pisanie nowych i… tak to trwa i rozwija się do dzisiaj 🙂

Zawsze najwięcej radości sprawiało mi bezinteresowne dzielenie się swoją wiedzą z Czytelnikami i to, że realnie im pomagam. Nie przypisuję sobie żadnych zasług, po prostu patrzę na całość obiektywnie; dostaję sporo ciepłych słów na maila jak i w prywatnych wiadomościach oraz obserwuję fotograficzne postępy Czytelników. Zawsze staram się odpowiadać na wiadomości, które dostaję. Mimo, że jest ich sporo to zawsze staram się możliwie najszybciej pomagać i doradzać. 

Mimo wszystko, nie uważam się za żadnego guru czy mistrza. Ja również cały czas się uczę i rozwijam. Cieszę się, że robię to nie tylko dla siebie ale również dla Was. Im więcej się nauczę tym więcej mogę Wam przekazać wartościowej wiedzy. 

Jednak nie będę dzisiaj pisał o szczegółach rozwoju bloga i mojej fotograficznej drodze, to historia na odrębny artykuł. Dzisiaj chciałbym „porozmawiać” z Tobą o czymś zupełnie innym. 

 

Tworzymy dużą społeczność

Bloga regularnie czyta około 20 000 unikalnych osób miesięcznie. Jak próbuję sobie wyobrazić tyle osób w jednym miejscu to na myśl przychodzą mi spore imprezy sportowe czy koncerty. Nigdy nie przypuszczałem, że taki człowieczek z małej miejscowości, zainteresuje swoimi treściami aż tyle osób. Chociaż ambicji akurat nigdy mi nie brakowało i nie brakuje nadal. 

Nie ukrywam, że wiele portali fotograficznych jest czytanych przez znacznie więcej osób. Jednak od samego początku nie zależało mi na cyferkach w statystykach ale czymś zupełnie innym. Czymś co jest niestety rzadkością u gigantów. 

Zaangażowana społeczność = lepsza społeczność

Od samego początku stawiałem na duże zaangażowanie naszej fotograficznej paczki. Skupiałem się na tym, żeby każdy kto trafił na bloga angażował się w jego istnienie. Wiedziałem, że w ten sposób zyskamy wszyscy, wówczas powstanie wiele ciekawych i wartościowych dyskusji oraz inni sporo wyniosą z takich rozmów i aktywności. 

Czytam każdy komentarz, na większość z nich odpowiadam i sam angażuję się w dyskusje. Dzięki temu możemy poczuć się jak na realnym, fotograficznym spotkaniu, które nie tylko daje nam sporo radości ale również przyczynia się do rozwoju naszej pasji. 

Patrząc na różne portale fotograficzne, zawsze z bólem serca schodziłem w sekcje komentarzy. Wszystko dlatego, że albo świeciło tam pustkami albo toczyły się (delikatnie rzecz ujmując) niemiłe dyskusje. 

Oczywiście były i są reguły od tych sytuacji, jednak statystyka nie była optymistyczna. Przechodząc do sedna, założyłem wraz ze startem bloga, że nigdy nie będę stawiał na liczbę Czytelników ale na ich zaangażowanie. 

Wyobraźcie sobie taką sytuację, umawiamy się na spotkanie,  podczas którego opowiadam sporo o fotografii. Poruszam dogłębnie konkretny temat, staram się żebyście wynieśli z tego spotkania jak najwięcej, nauczyli się nowych rzeczy i polepszyli swój fotograficzny warsztat. Nie chcę za to ani grosza, zatem dostajecie sporo wartościowej wiedzy całkowicie za darmo. Po czym, na koniec wychodzicie; bez słowa komentarza, bez zaangażowania, podziękowania i jakiejkolwiek aktywności. Nie mam pojęcia jak Wam się podobało, czy dowiedzieliście się czegoś nowego, czy macie jakieś dodatkowe pytania aż w końcu czy spotkanie było dla Was wartościowe. 

Taka sytuacja nie jest niezręczna, nie sądzisz? 

Dlatego właśnie zaangażowana społeczność = lepsza społeczność a każda Twoja aktywność jest dla mnie niesamowicie ważna. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak Twoje, na pozór błahe, działania pomagają mi w rozwoju tego miejsca. Miejsca, którego nie tworzę dla siebie, ale właśnie dla Ciebie.

Zatem powiem Ci dlaczego to wszystko jest takie istotne. 

Dlaczego warto komentować?

Komentując możesz dać znać o tym co najbardziej podobało Ci się w danym materiale, co byś poprawił lub co dopowiedział. W ten prosty sposób wiem nad czym pracować i co poprawiać w kolejnych produkcjach. Dzięki temu poziom prezentowanych treści rośnie, a co za tym idzie więcej z nich skorzystasz. 

Kiedy nie masz nic do dodania lub żadnych sugestii, a artykuł Ci się podoba, to daj mi o tym znać. Dobrze jest wiedzieć, że artykuł przypadł go gustu odbiorcom. Każde takie słowa są zawsze mile widziane. 

Nie wahaj się również dać znać jeżeli coś Ci się nie podobało. Oczywiście chodzi o konstruktywne komentarze, dzięki którym mogę wyciągnąć wnioski na przyszłość. 

Podsumowując, każdy Twój komentarz jest bardzo cenny. Wówczas możemy zawsze rozpocząć ciekawą dyskusję, w którą mogą włączyć się jeszcze inni Czytelnicy. 

Dlaczego warto zostawić lajka?

Z pozoru błaha sprawa prawda? Bo co taki lajk może zmienić i co dać? Już tłumaczę, zacznijmy od wartości technicznych.

Każde polubienie na Facebooku i YouTube prowadzi do zwiększenia popularności danego materiału. Algorytmy tych portali promują mocniej treści, które mają więcej polubień. W końcu świadczy to o tym, że sporo osób „to lubi” więc warto to pokazać szerszemu gronu. 

Każdy twórca treści chce dotrzeć do jak największego grona odbiorców. Szczególnie jeżeli robi się coś za darmo, a co wymaga sporych nakładów pracy. 

Najbardziej boli jednak to, jak Czytelnik zapozna się z treścią; przeczyta artykuł lub obejrzy film, przypadnie mu on do gustu, dowie się czegoś wartościowego lub najzwyczajniej w świecie, miło spędzi czas, a poźniej po prostu zamknie okno przeglądarki. Egoistyczne, prawda? 

Dlatego nie wahaj się proszę kliknąć lajka, nic Cię to nie kosztuje, to absolutnie żaden wysiłek a dla mnie olbrzymia wartość. W ten sposób wiem, że statystyki, które przeglądam to nie puste cyferki, ale osoby, które dają znać, że to co robię jest dla nich wartościowe i „chcą więcej”.

No właśnie, podoba Ci się konkretny materiał, chcesz więcej innych treści? Pamiętaj o zostawieniu swojego polubienia. 

Dlaczego warto udostępnić treść?

Jak wspominałem wcześniej, bardzo chcę docierać z moimi materiałami do jak największej liczby osób. Lajki zwiększają zasięg. Jednak udostępnienia mają znacznie większą moc. Dzięki nim docieram do Twoich znajomych, których ten konkretny materiał może również zainteresować a nawet im pomóc. 

Będąc na miejscu Twojego znajomego, chciałbym żebyś udostępniał mi wartościowe i ciekawe materiały a nie kotki czy memy.

Udostępniając, niesamowicie pomagasz w rozpowszechnieniu naszej pasji oraz wspierasz moje działania więc dziel się z innymi wartościowymi rzeczami 🙂 

Dlaczego to wszystko jest takie ważne? 

Podsumowując, chciałbym żeby blog rósł w siłę.

Co Ci to da?

Ano bardzo wiele, ponieważ poziom prezentowanych przeze mnie materiałów będzie rósł równie proporcjonalnie. Chyba nie musze przedstawiać zalet takiego stanu rzeczy? 🙂

Poza tym, tak jak już wielokrotnie wspominałem, nie chcę tworzyć miejsca, na które będą wpadać osoby tylko po to żeby poczytać i pooglądać nowe treści. Chcę żebyśmy tworzyli świetną fotograficzną paczkę, która będzie zaangażowana w tworzenie tego miejsca. 

Będę szczery do bólu. Bez Twojej aktywności tworzenie materiałów nie miałoby dla mnie sensu. Bo po co? Dla cyferek w statystykach? Przepraszam, ale nie po to się staram i daję z siebie wszystko.

Na koniec bardzo proszę, nie bądź skrytoczytaczem ale aktywnym Czytelnikiem i widziem. To jak, umowa stoi? 🙂

ABOUT THE AUTHOR

Michał Kula
Cześć! Przede wszystkim jestem szczęśliwym i pozytywnie nastawionym do życia człowiekiem, który nieustannie dąży do realizacji marzeń i celów. Nieodłączną częścią mojego życia jest fotografia, którą dzielę się z Tobą na blogu.
  • Natalia Szefer

    Bardzo Ci dziękuję za to, co nam wszystkim dajesz – swoją wiedzę ! Niektórych rzeczy nie dowiaduję się w szkole na zajęciach zawodowych z fotografii, dlatego moim znajomym i nauczycielom staram się pokazywać Twoją stronę a tym bardziej się cieszę, że ich to również interesuje ! Myślę, że dużo przyczynisz się do mojego rozwoju fotograficznego 🙂 Oczywiście też sama się o to postaram, bo nie tylko wiedza, ale i praktyka 🙂 Bardzo mocno jeszcze raz DZIĘKUJĘ i życzę miłego dnia ^_^

    • Bardzo, bardzo dziękuję! 🙂

      Cieszę się niezmiernie, że mam udział w Twoim fotograficznym rozwoju i jestem wdzięczny za Twoją aktywność i dzielenie się materiałami z innymi.

      Trzymam za Ciebie kciuki!

  • Z tymi komentarzami tak to właśnie jest, mówię tu również sama o sobie! W każdym razie Michał robisz dobrą robotę i jeśli nie jestem na Twoim blogu regularnie, to nadrabiam zaległości przy okazji każdego newslettera. Powodzenia 🙂

    • Dzięki Kasia, ważne, że jesteś co jakiś czas i napiszesz komentarz czy zostawisz polubienie 🙂

      Dla Ciebie również powodzenia! 🙂

  • Marcin Błaszczyk

    Sorry Michał Kula! Ostatnio jestem zabiegany na maksa, problem ze znalezieniem czasu na czytanie Twojego bloga i jedynie wchodzę raz kiedyś na TGF na fejsie. Zawsze sobie mówię, że ten artykuł przeczytam później i to później nie nadchodzi..
    Muszę się poprawić w tym temacie i postaram się to zrobić. Widzę ile z siebie dajesz i jak dużo wiedzy rozdajesz za darmo. Postaram się być lepszym czytelnikiem 🙂
    Trzymaj się mocno, to co robisz to świetna robota! Pozdrawiam serdecznie!

    • Dzięki Marcinie za sporo miłych słów 🙂

      Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!

  • Gratuluję rozwoju bloga. Sam pracuję nad swoim, podobnie długo, z duuuużo gorszym niż Ty efektem.
    Hejterów znajdzie się wszędzie, co widać w poniższym komentarzu. Podoba mi się jak piszesz, śledzę Twoje działania na FB. I doskonale rozumiem, że chcesz na tym w końcu zarobić – uważam to za naturalne, zrozumiałe, oczywiste.
    Myślę, że komentarzy byłoby więcej, gdyby Twój blog umożliwiał dodawanie linka do własnej strony. Oczywiście, istnieje wtedy ryzyko spamu – ale z tym można sobie poradzić. jeśli chcesz aktywności z naszej strony – daj nam coś w zamian. Nie tylko wiedzę – bo tą dajesz i chwała Ci za to. Ale obopólną korzyść. Bardzo rzadko komentuję blogi, na których nie mogę zostawić adresu do własnej strony.
    A tak BTW – chcesz, to zajrzyj 🙂 http://www.tfp-foto.slask.pl/blog2/ Pozdrowienia.

    • Dzięki Wojtku,
      Nic nie stoi na przeszkodzie żebyś dodawał swoją stronę jako podpis do komentarzy, jednak tak czy inaczej uważam, że wiedza, którą przekazuję to aż nadto wystarczający powód do aktywności.

      Tak czy inaczej, Twoja propozycja jest ciekawa. Chętnie przeglądnę strony Czytelników więc sprawdzę w opcjach Disqus czy jest taka możliwość 🙂

  • JK

    Michał, osobiście uważam, że prowadzisz dobrą kampanię marketingową, zamydlając ludziom oczy chęciom bezinteresownej pomocy. Regularnie śledzę różne blogi i widzę najczęściej kalkowanie materiału z za oceanu. Wszyscy otwieracie na FB grupy klepania się po ramieniu, potem na YT uruchamiacie Q&A. Odpaliłeś już patronite? Kiedy ruszają warsztaty?

    Zaglądam sobie od czasu do czasu do Twojego bloga i co widzę? Cytaty fotograficzne, zrób to sam i tym podobne – są moim zdaniem mało wartościową treścią zapychającą luki w ‚timeline’ mające na celu podtrzymywanie relacji z klientem. Tak z klientem, bo takim jesteśmy targetem, jeśli po pięknym kwiecistym i motywującym do aktywności artykule, raczysz nas banerem zachęcającym do zakupu presetów. Pomyśl jak to wygląda….

    Nawiązując do ostatnich akapitów artykułu, jaki „filantrop” bierze kasę za swą „bezinteresowną” pomoc? Chcesz być wspaniałomyślny? Pokaż manipulację na krzywych, zabawę tonami, kolorami… Po co mi jakieś presety w LR skoro nie mogę ich wykorzystać w DT czy RT? Czy LR to jedyne słuszne oprogramowanie?

    Przepraszam ale też będę szczery do bólu, bez aktywności czytelników, ich lajków i subów zasięg medialno-sprzedażowy będzie znacznie mniejszy. Nie ujmując Twoim umiejętnościom i wysiłkowi, który wkładasz w promowanie swojego wizerunku, przemyśl jeszcze raz pewne kwestie.

    Nie mówię, że to źle. Bardzo dobrze, że nie siedzisz na D*** i narzekasz, tylko działasz, ale błagam, nie bądźmy hipokrytami. Jak myślisz, osoby zaglądające do tego typu treści, to hobbyści chcący wydać sporo kasy na sprzęt, akcesoria, oprogramowanie oraz poświęcić kawał życia na postprocessing i jego naukę, a także naukę podstaw fotografii, podpatrywanie i analizę innych zdjęć? Od hobbystów pstrykających w JPG do szuflady nie wymagaj większej aktywności, dla nich większość treści Twojego bloga przerasta ich pod względem wiedzy, techniki, sprzętu i doświadczenia. Może w tym tkwi problem?

    A dla pro czy semi-pro spróbujmy zorganizować coś na przyzwoitym poziomie. Wymienić się doświadczeniami, spostrzeżeniami i trikami, które dodają „tego smaczku” do obrazu zarejestrowanego przez matrycę aparatu.
    Życzę udanego długiego weekendu, mam nadzieję, że przyjmiesz moją wypowiedź pozytywnie. Zapraszam do kontaktu jeśli chciałbyś pogadać.

    • Witaj JK,
      Pozwól, że tak będę się do Ciebie zwracał, ponieważ pozostajesz anonimowy.
      Twoja wiadomość trafiła do spamu więc postanowiłem ją wyciągnąć.

      Zacznijmy od podstawowej kwestii. Na prawdę uważasz, że ktoś kto ma na celu kampanię marketingową i zbijanie kasy, poświęciłby dwa lata blogowania na napisanie ponad 250 artykułów i nagranie 30 filmów?

      Rozumiem sytuację, w której nagrywam 5 filmów w miesiąc, po czym ogłaszam zapisy na warsztaty lub w jakikolwiek inny sposób monetyzuję wiedzę. Ale w takiej sytuacji?

      Nie ukrywam, że Twoje podejście jest przykre, ponieważ daję z siebie wszystko, żeby to co publikuję było ciekawe i wartościowe, poświęcam na to mnóstwo czasu, godzinami odpowiadam na wiele maili po czym, po ponad DWÓCH latach absolutnie bezinteresownego dawania wartości Czytelnikom, w Twoich oczach śmiem za coś oczekiwać pieniędzy. Niesprawiedliwe.

      To dobry moment żeby wyjaśnić tę kwestię do końca. Doszedłem do momentu, w którym blog i YT zajmuje mi tak dużo czasu, że musiałem wybierać; brać zlecenie czy nagrywać film/pisać artykuł. Oferując uczciwie zestaw Czytelnikom, jestem w stanie robić to nadal regularnie. Obie strony wygrywają, czego chcieć więcej?

      Zapytałeś dlaczego oferuję presety do LR, skoro Ty nie możesz ich wykorzystać w programach, z których korzystasz. To egoistyczne podejście, ponieważ w Lightroomie pracuje bardzo wiele osób, podejrzewam, że znacznie więcej niż na programach, które wymieniłeś, a co najważniejsze, sam obrabiam zdjęcia w Lightroomie i po prostu wiem, że mam pojęcie o tym oprogramowaniu i jestem w stanie przekazać innym wartościową wiedzę i ustawienia, które wypracowałem przez kilka lat pracy. W tym programie, nie w „DT” czy „RT”.

      Odnośnie baneru, który tak przyciągną Twoją uwagę, jest on widoczny pod każdym artykułem na blogu a nie tylko pod tym. Przecież nie będę ukrywał faktu, że oferuję taki zestaw Czytelnikom. W dodatku z gwarancją satysfakcji; kupujesz, testujesz, oglądasz a jeżeli nie czujesz się usatysfakcjonowany zwracam Ci pieniądze.

      Piszesz o kalkowaniu materiałów zza oceanu. Proszę wskaż kopie na moim blogu. Sam nie wiem, którą treść można podciągnąć pod Twoje stwierdzenie, bo wszystkie materiały tworzę od podstaw. Nie mierz proszę wszystkich jedną miarą.

      Nie rozumiem też oceniania materiałów na blogu poprzez pryzmat wpisu z cytatami czy pomysłami na zdjęcia. Przede wszystkim, zaskoczę Cię, ale te materiały cieszą się bardzo dużą popularnością, szczególnie na facebooku. Przypadek?
      Poza tym, sprawdź zakładkę „wiedza”, jeżeli tam nie znajdziesz merytorycznych materiałów to najzwyczajniej w świecie to miejsce nie jest dla Ciebie.

      Dziękuję za Twój szczery komentarz JK 🙂

      Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów,
      Michał.

      • Łukasz Koperski

        Witajcie,
        Jeżeli mogę się wtrącić do Waszej wymiany zdań (cóż, bezczelnie już się wtrąciłem, ale sam artykuł do tego nakłaniał 🙂 ) to wydaje mi się, że jak zwykle racja leży gdzieś pośrodku. Po pierwsze, Michał, poświęciłeś na pewno wiele czasu i energii na to wszystko i to że gdzieś przy okazji chce odzyskać część tego w formie gratyfikacji finansowej (którą przecież może przeznaczyć także na dalszy rozwój bloga) sprzedając presety, e-booki czy co tam… moim zdaniem zwyczajnie masz do tego prawo. Ba, nawet Ci się to należy. 🙂 Nie widzę w tym nic złego i jeśli ktoś będzie chciał sobie ułatwić życie presetami, które przygotowałeś, to dlaczego miałbyś nie oczekiwać jakiegoś wynagrodzenia za dobrze wykonaną pracę (a ich przygotowanie, to w końcu praca).Tak przecież jest w każdej dziedzinie życia, nie tylko w fotografii.
        Napisałem wszakże, że racja leży gdzieś pośrodku, bo i w twierdzeniach JK znajduję parę kwestii, z którymi mogę się zgodzić. Przyznam bowiem, że nie spodobało mi się, iż bodaj w ostatnim Twoim tutorialu, Michał, uprościłeś trochę sprawę i posłużyłeś się wczytaniem presetów. Nie wiem, czy chodziło o ich zareklamowanie, czy zwyczajniej chciałeś skrócić czas filmiku, jednak zgadzam się z JK- bardziej wartościowe byłoby robienie wszystkiego krok po kroku, bez „uproszczeń”. I wydaje mi się, że wcale nie gryzłoby się z możliwością sprzedaży presetów. Ostatecznie taki Aaron Nace sprzedaje swoje tutoriale w wersji pro, ale bynajmniej w darmowych filmikach na YT nigdy (a przynajmniej ja nie trafiłem) nie omija jakichś kroków posługując się presetami czy gotowymi akcjami w PS.
        To tyle krytyki, mam nadzieję, że choć trochę konstruktywnej.:) Generalnie to jednak przyznać muszę, że obok wspomnianego „Phlearna” Twój blog od jakiegoś czasu jest jednym z najbardziej wartościowych i najczęściej odwiedzanych miejsc w internecie, od kiedy parę lat temu kupiłem pierwszą lustrzankę, mocniej zainteresowałem się fotografią oraz obróbką zdjęć, i miedzy innymi dzięki Tobie uczyniłem, mam nadzieję, jakieś tam postępy. 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

        • Bardzo wartościowy komentarz Łukaszu. Przede wszystkim mogę wyciągnąć z niego wiele ciekawych wniosków, które przełożą się na lepsze materiały na blogu i YT.

          Odniosę się też do uproszczenia w ostatnim filmie. Chciałem żeby materiał obejmował tylko segment, z którego widz dowie się jak dowolnie zmieniać kolory w Lightroomie. Zacząć od czegoś trzeba było, żeby zdjęcie nie było surowe, więc zastosowałem preset. Nie mniej jednak, w przyszłości zwrócę większą uwagę na ten aspekt.

          Dziękuję również za wiele miłych słów. Cieszę się, że w jakimś stopniu pozytywnie wpływam na Twój fotograficzny rozwój 🙂

          Serdecznie pozdrawiam,
          M.

  • Kuba W

    Bardzo dobry artykuł! Życzę wielu inspiracji do kolejnych artykułów 🙂